13:54:00

Różany dwufazowy płyn micelrany - Rose Care - Bielenda


Cześć Słoneczka! Odkąd na drogeryjnych półkach pojawił się płyn micelarny od Garniera (ten 400ml), tak naprawdę nigdy się z nim na dłużej nie rozstałam. Od czasu do czasu chciałam coś zmienić, no bo ileż można używać ciągle jednego i tego samego? Chciałam czegoś nowego i jak dotąd nie znalazłam żadnego produktu do którego wracałabym z chęcią. Ostatnio w polskim Rossmannie skusiłam się na propozycję od Bielendy - jak wypadł u mnie różany dwufazowy płyn micelarny? Będę chętnie do niego wracać? Zapraszam do dalszej części :)

Skład:


Płyn micelarny od Bielendy mieści się w cudownym i jakże ogromnym (500ml) opakowaniu. Grafika trafia idealnie w moje gusta, ostatnio u mnie dużo pudrowego różu w całym mieszkaniu. Płyn zawiera lekką i nietłustą formułę. Przeznaczony jest do cery wrażliwej. Jego zadanie to usunięcie makijażu, oczyszczenie twarzy oraz złagodzenie. Płyn jest dwufazowy, w kolorze przeźroczysto-różowym. Nie jestem szczególną fanką zapachów różanych, raczej ich unikam, jednak ten produkt, również jak w przypadku olejku różanego z tej samej serii pachnie ładnie i delikatnie.


Płyn kupiłam w Rosmannie na promocji 2+2, czyli jego cena była naprawdę atrakcyjna. Produkt dobrze usuwa nawet mocny makijaż pokryty utrwalaczem. Nie trzeba jakoś super mocno trzeć twarz by pozbyć się wszystkiego. Płyn faktycznie łagodzi cerę i fajnie ją oczyszcza. Nie zostawia tłustego filmu. Jest bardzo wydajny. Buteleczka posiada mały otwór do aplikacji produktu, który nie sprawia większych trudności. Zamykanie na klik, działa bezproblemowo. 


Muszę przyznać, że Bielenda pozytywnie mnie zaskoczyła swoim płynem micelarnym. Myślę, że mogę go postawić na tej samej półce z płynami od Garniera. Bardzo się z nim polubiłam i na pewno po niego sięgnę ponownie. Żałuję trochę, że nie skusiłam się jeszcze na wersję z Botanic a widzę u Was jej dużo na Blogu i mam ogromną ochotę przetestować!


Znacie ten płyn micelarny od Bielendy? Miałyście? Lubicie? Jakie jest Wasze zdanie? Która z Was ma wersję z Botanic? Jak się sprawdza? Jestem bardzo ciekawa! Życzę Wam dziś pozytywnego dnia i dużo słoneczka! :)

12 komentarzy:

  1. Miałam tradycyjny micel z tej linii, fajny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mój pierwszy płyn do zmywania make up od Bielendy :) ale myślę że będę próbowała więcej kosmetyków od nich :)

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy go nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go i mało jak na razie o nim czytałam. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie też nic wcześniej o nim nie czytałam :P

      Usuń
  4. Nie lubie różanych kosmetyków :(

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/06/motyw-kwiatow-na-torebce.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie przepadam za różanymi kosmetykami ale ta seria jest naprawdę wyjątkowo przyjemna i mi nie śmierdzi jak wszystkie różane kosmetyki :)

      Usuń
  5. Może go wypróbuje chociaż bardziej mnie kusi wypróbować tą serię botaniczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie też kusi ta botaniczna wersja, przy następnej wizycie w Polsce kupuję :D

      Usuń
  6. 2-fazówki nie miałam, aleeee woda różana z bielendy fanie się u mnie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kiedyś przetestować ten płyn ^^ Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 PannaK , Blogger