wtorek, 26 grudnia 2017

SCENTED CANDLE PEARL GREY & VINTAGE BLOSSOM PRIMARK


Witajcie Słoneczka w najpiękniejszym okresie w roku! Wiem, że już Drugi dzień Świąt ale nie miałam wcześniej czasu na to by złożyć Wam życzenia, ani niestety na to by przygotować świąteczne zdjęcia na bloga. U wszystkich z Was taki piękny klimat, zdjęcia i produkty świąteczne na Blogach aż miło popatrzeć. Ja niestety w tym roku Święta spędzałam sama z moim chłopakiem a właściwie już narzeczonym (oświadczył się w Wigilię) i jakoś nie czułam tej całej magii tak jak było to w domu rodzinnym. Natomiast świece uważam za nieodłączny element świąteczny, nadający wspaniałego klimatu i dzisiaj właśnie o dwóch wariantach w szkle od sklepu Primark.


Przy wyborze świeczek kierowałam się tylko i wyłącznie kolorami, tak by pasowały do mojego wnętrza w mieszkaniu. Po prostu muszę mieć wszystko pod kolor a podejrzewałam, że jak na takie tanie świeczki (1 euro) i tak nie będą intensywnie pachniały i wcale się nie pomyliłam.


Wersja szara ma zapach granatu oraz figi. Zamknięta jest w małym słoiczku w pojemności bliżej nie określonej na opakowaniu. Czas jej palenia to 16h, jednak nie byłam w stanie do końca tego potwierdzić, ponieważ otwór w słoiczku jest tak mały, że przy końcówce nie byłam jej w stanie odpalić.


Jeśli chodzi o intensywność zapachu to tak jak już wyżej wspomniałam, nie spodziewałam się cudów i tak też nie było. Zapach był lekko wyczuwalny tylko kiedy nachyliłam się nad nią i wąchałam.Woń niestety nie roznosiła się po całym pomieszczeniu. Sam zapach nie należy do najgorszych, jest delikatny, jak dla mnie nawet aż za bardzo.


Wersja różowa to zapach lilii oraz wiciokrzewu (cokolwiek to jest). Słoiczek identyczny co w wersji szarej z tym samym małym otworem. Zapach równie delikatny, kojarzący się z ogrodem i ogromnym bukietem kwiatów. Niestety również nie zbyt intensywny.


Uwielbiam świece i testuję różne. Te niestety troszkę mnie zwiodły pod względem intensywności. Za ciut wyższa kwotę kupuję w Ikei świece w szkle, które naprawdę pachną intensywnie i czuć je w całym pomieszczaniu. Tych już nie kupię ponownie ale musicie przyznać, że wyglądają pięknie i są cudowną ozdobą pomieszczenia.


Znacie te świeczki? Lubicie czy nie? Jak spisały się u Was? Jakie świece polecacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Podobny obraz

Myślę, że na życzenia jeszcze nie jest za późno.. tak więc moje Kochane czytelniczki życzę Wam, przede wszystkim Wesołych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w rodzinnym gronie, mnóstwo miłości, prezentów, pieniędzy oraz zdrowia. W nadchodzącym Nowym Roku życzę Wam, spełnienia marzeń, samych sukcesów i zrealizowania wszystkich planów na kolejny rok :)

środa, 13 grudnia 2017

PERFECTA FENOMEN C - OLEJKOWY PŁYN MICELARNY


Cześć Słoneczka! Ostatnio miałam bardzo zabiegany okres i nie zapowiada się na to, by coś w tym kierunku się zmieniło. Bardzo starałam się o urlop na święta, o czym pisałam Wam w poprzednim poście, jednak niestety nie udało się. Święta spędzamy we dwoje z chłopakiem w Niemczech. Jestem trochę zawiedziona, bo naprawdę liczyłam na to, że mimo wszystko pojedziemy do Polski zobaczyć się z rodziną. Ale widocznie tak musiało być, bo wyobraźcie sobie, że w przeciągu tego tygodnia udało mi się znaleźć drugą pracę! Także nie skończyło się to wszystko tak bardzo źle a do Polski, mam nadzieję, że uda nam się pojechać w Styczniu lub Lutym.


Od jakiegoś dłuższego okresu używałam płynu micelarnego od Garniera, tego w wersji z olejkiem i byłam z niego bardzo zadowolona, jednak no nie oszukujmy się.. trochę mi się znudził. W ręce wpadł mi płyn micelarny od Perfecta, szczerze kupiłam go na szybko, był w promocji i pomyślałam czemu nie? Ale nie doczytałam tam na dole, że to fenomenalna nietłusta formuła. Jeśli chodziło o Garniera, lubiłam ten delikatny film, który zostawiał. Dawał mi orzeźwienia, uczucia czystości i był bardzo przyjemny. Tutaj troszkę się zawiodłam..


Oczywiście mój zawód wystąpił z powodu braku delikatnego filmu ale co za tym idzie.. opis producenta jest idealny i trafny. Jeśli nie lubicie filmu pozostawianego przez płyny dwufazowe to produkt ten jest dla Was! Zapach produktu jest bardzo delikatny i mało wyczuwalny, wyczuwam tutaj nuty pomarańczy i cytryny. Produkt zawiera 400ml i należy go zużyć w 9 miesięcy od otwarcia. Muszę przyznać, że produkt całkiem nieźle radzi sobie z makijażem. Nie używam produktów wodoodpornych jednak na co dzień noszę dosyć mocny makijaż w postaci kreski i z nią radzi sobie świetnie. Delikatny problem płyn ma ze zmyciem maskary. Niby wszystko jest okej ale kiedy później przemywam twarz wodą, mam czarne plamy pod oczami co mnie dosyć denerwuje.


Produkt nie podrażnia oczu, nawet jeśli jest go zbyt dużo i kiedy dostanie się do oka, nie szczypie. Jego cena nie jest zbyt wygórowana, w regularnej kwocie kosztuje około 20zł, ja kupiłam go za około 10zł w promocji w Rossmannie. Jest wydajny.


Niby produkt krzywdy mi nie zrobił ale nie powalił mnie też na kolana. Brakuje mi jednak tego delikatnego filmu na skórze (może jestem dziwna :D) no i to niedomywanie maskary.. Następnym razem na pewno sięgnę po coś innego lub wrócę do Garniera.


Miałyście ten płyn? Jak go oceniacie? Jak spisał się u Was? Możecie polecić jakieś płyny dwufazowe zostawiające delikatny film? Czy tylko ja takie lubię? :P

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia