wtorek, 18 lipca 2017

Sławny podkład Catrice w mojej kosmetyczce - jest się czym zachwycać?


Cześć Słoneczka. Do nas dotarły właśnie okropne upały, aktualnie na liczniku mamy 32 stopnie, jutro ma być 35. Cieszę się, że kupiliśmy wiatrak, bo chyba nie wytrzymałabym w naszym mieszkaniu na poddaszu. Ostatnio wspominałam Wam o egzaminie ustnym z niemieckiego, jak mi poszło? Szczerze Wam powiem, że nie jestem zadowolona. Stres zżarł mnie totalnie, cała się trzęsłam i nie umiałam złożyć sensownego zdania, gdzie normalnie na co dzień to robię. Boję się, że mogę nie zdać. Niestety na wyniki muszę czekać aż do września, co mnie jeszcze bardziej stresuje.


Nad podkładem Catrice dosyć długo się zastanawiałam. Niejednokrotnie przechodziłam obok niego ale zawsze coś mnie powstrzymywało. Ostatecznie kupiłam go spontanicznie na promocji w niemieckim Rossmannie. Za 30ml produktu zapłaciłam około 4,80 euro. Odcień na który się zdecydowałam to 020 Rose Beige. Podkład znajduje się w małej mleczno-szklanej buteleczce z pipetką. Szczerze przyznam się Wam, że nie miałam jeszcze kosmetyku z taką formą nakładania i raczej średnio mi to idzie. Nigdy nie udaje mi się wycisnąć idealnej ilości na twarz, choć za każdym razem jest coraz lepiej. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia.


Konsystencja produktu jest rzadka. Nigdy wcześniej nie miałam takiego podkładu. Moje wcześniejsze wybory padały na musy oraz produkty bardziej gęste, także konsystencja to dla mnie nowość. Nakładam go na twarz rękoma. Próbowałam gąbeczką ale średnio mi to wychodziło i praktycznie w ogóle nie krył więc zrezygnowałam. Być może robiłam coś nie tak, gdyż nie mam z nią żadnego doświadczenia.


Powiem Wam szczerze, że na początku używania produktu byłam trochę wkurzona. Wcześniej używałam Stay Matt od Maybelline, który był moim numerem jeden. Krył idealnie ale.. zostawiał efekt maski. W przypadku podkładu od Catrice tego efektu nie ma, co jest ogromnym plusem. Nie czuję w ogóle, że jestem pomalowana, podkład jest lekki. Dlaczego na początku użytkowania byłam niezadowolona? Ponieważ wydawało mi się, że podkład dosyć krótko trzyma się na twarzy, czyli nie jest trwały. Poza tym moja baza pod cienie średnio współpracowała z podkładem od Catrice no i moje kreski na oku wyglądały już po 4h jakbym była conajmniej po imprezie. Dlatego byłam zła ale dałam mu drugą szansę.


Może po prostu potrzebowałam czasu aby nauczyć się go nakładać oraz aby odzwyczaić się od efektu maski na twarzy, no i się udało. Teraz jestem zadowolona. Podkład daje rade od 7 rano do godziny 19-20 wieczorem. Kreska na oku trzyma się bez zarzutu. Produkt idealnie pasuje odcieniem do mojego koloru skóry. Być może we wcześniejszym stosowaniu także pogoda odegrała dużą rolę, gdyż było dość upalnie. Czyli w wysokich temperaturach nie możemy na niego liczyć.


Niestety po używaniu podkładu zaczęło pojawiać się u mnie trochę więcej wyprysków na twarzy, gdzie zazwyczaj miało to miejsce tylko w okresie miesiączki. Dodam, że mam dosyć wrażliwą skórę. Ale czytałam na Waszych blogach, że nie wystąpiło to tylko u mnie. Dlatego od razu zajarzyłam od czego te pryszcze, kiedy zaczęły się pojawiać na mojej twarzy.



Plusy:
+tani
+dobrze kryje
+bez efektu maski
+nie czuć go na twarzy
+wydajny
+pipetka

Minusy:
+trzeba nauczyć się go używać
+u niektórych może spowodować wysyp wyprysków
+przy wysokich temperaturach u mnie nie zdał egzaminu



Po lewej stronie zdjęcie bez makijażu, po prawej mam na sobie tylko podkład Catrice. 


Makijaż zaraz po pomalowaniu. 


Makijaż po 7 godzinach (w dosyć ciepły dzień). 


Podsumowując produkt ma więcej plusów nieżeli minusów, jednak ten wysyp pryszczy trochę mnie zniechęca. Fajnie się u mnie sprawuje, fajnie kryje i przede wszystkim nie ma efektu maski. Myślę, że wrócę do niego ponownie. Jakie jest Wasze zdanie o podkładzie Catrice? Miałyście? Przymierzacie się do kupna? Jesteście zadowolone czy nie? Może miałyście również atak pryszczy tak jak u mnie? Chętnie poznam Waszą opinie :)

16 komentarzy:

  1. U mnie się sprawdził, nie miałam po nim wyprysków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo to jedyna mała wada która mi w nim wadzi ;)

      Usuń
  2. Różne opinie o nim słyszałam, jeszcze się nie zdecydowałam na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dosyć długo zwlekałam ;)

      Usuń
  3. nie miałam go w swojej gamie kolorystycznej nie ma dla mnie odcienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też miałam problem z dobraniem koloru ale okazał się strzałem w dziesiątke ;)

      Usuń
  4. Lubię jaki daje efekt i formułę, ale u mnie własne powoduje czasami wysyp ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie u mnie też się pogorszyło z wypryskami od czasu jego używania..

      Usuń
  5. MOim zdaniem nie nalezy od do nalzejszych, ale jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ten podkład na razie nie kusi. Lubię się z minerałami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też miałam wątpliwości no ale ostatecznie i spontanicznie wylądował w moich rękach ;p

      Usuń
  7. Ja miałam ten produkt ale żadnych wyprysków nie miałam. Kluczowe jest w nim nauka rozprowadzania, żeby nie było takiego efektu że w jednym miejscu jest go więcej, w drugim mniej - a rzuca się to w oczy jak niektórzy się malują. Nie lubie efektu maski, dlatego najlepiej mniejsza ilość ale sam produkt jest okej :) A co do egzaminu to czekanie jest jednak najgorsze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trzeba nauczyć się go nakładać z czym na początku miałam trochę problem szczerze przyznaje ;) no jeszcze tyle czasu czekania przede mną i ta niepewność..

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.