sobota, 1 lipca 2017

Oczyszczanie twarzy z glinką i ekstraktem z Bursztynu


Hej Kochane! U mnie dziś pogoda pod psem, pochmurno i pada, także korzystając z tej deszczowej soboty troszeczkę podgoniłam ze zdjęciami na bloga. Przy gorszych pogodach zawsze mam ochotę na długie kąpiele i domowe SPA. Nie marnując więc czasu zafundowałam dziś mojej buźce oczyszczanie z nową maseczką od Avon.


Produkt z glinką oraz ekstrektem z bursztynu, przeznaczony jest do oczyszczenia, odżywienia i odświeżenia naszej twarzy. Maseczka znajduje się w małej tubce o 75ml pojemności. Jej cena regularna to ok. 20zł, jednak zazwyczaj można ją dorwać na przecenie za ok. 10zł (tyle ja za nią dałam). Szata graficzna jest typowa dla maseczek od Avon, różnią się jedynie kolorami. Zamykanie na klik, działające bez zarzutów.


Szczerze mówiąc zaciekawił mnie ten produkt głównie dlatego, że zawiera glinkę, którą bardzo lubię w maseczkach. Mam na myśli tutaj moją ukochaną maseczkę z Ziaji, którą na pewno każda z Was zna. Miałam wiele tego typu produktów z Avon ale szczerze mówiąc nic konkretnego nie robiły. Jedyny ich plus był taki, że pięknie pachniały.


Jeśli chodzi o maseczkę z glinką, byłam na prawdę pozytywnie zaskoczona już po pierwszym użyciu. Jej zapach jest na prawdę powalający, można poczuć się jak w prawdziwym SPA. To pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy, kiedy czuję zapach tego produktu. Maska ma kolor jasno brązowy i jest dosyć gęsta. Jednak dzięki temu, bardzo łatwo się ją rozprowadza. Należy nałożyć jedynie cienką warstwę produktu na twarz. Odczekać (u mnie trwało to około 10min) około 5 minut, aż maska zmieni kolor na różowy (tak pisze producent, dla mnie jest to kolor nudy,beżowy), następnie dokładnie zmyć maseczkę. Maseczka zmywa się bardzo łatwo i szybko.



Ja nakładam maseczkę pędzelkiem ale myślę, że śmiało można tę czynność wykonać również rękoma. Po nałożeniu, maseczka z koloru brązowego zmienia się w beżowy. U mnie, jak wyżej wspomniałam, trwa to około 10minut. Maseczka dosyć mocno ściąga twarz, więc jeśli lubicie delikatniejsze produkty, nie polecam. Ja lubię czuć, że coś się dzieje na twarzy. Wtedy wiem, że produkt na prawdę działa. Kiedy maska jest już beżowa, robi się sucha. Wtedy przystępujemy do zmywania i znowu widzimy kolor brązowy na naszej buźce.


Tutaj maseczka zaraz po nałożeniu, kolor brązowy. Wyglądam trochę jak murzyn, solara lub jakbym się czymś wysmarowała :D


Tutaj widzimy co dzieje się w trakcie działania produktu. Jestem cała w plamki.


No i w końcu efekt końcowy i mamy kolor beżowy. Po zmyciu maseczki skóra jest dość mocno ściągnięta ale przejeżdżając po niej ręką, zawsze jestem podekscytowana jej gładkością. Dosłownie jak pupcia niemowlęcia. Skóra twarzy nie jest wysuszona. Produkt bardzo mnie zaskoczył, nie spodziewałam się po nim w zasadzie żadnego działania. Zakupiłam go głównie po to, by umilić sobie długie kąpiele przyjemnym zapachem a tu taka niespodzianka. Wiem, że wiele z Was nie przepada za produktami z Avonu ale ten na prawdę z czystym sercem mogę Wam polecić!

Lubicie produkty z Avon Planet Spa? Miałyście tą maseczkę? Jaka jest Wasza opinia? Lubicie maseczki z glinką? Chętnie poznam Wasze zdanie! :)

75 komentarzy:

  1. Wręcz uwielbiam ten koszyczek :)))!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również! idealnie wygląda na fotkach i w kuchni ;)

      Usuń
  2. Jakoś nie ufam tym kosmetykom z Avonu, chociaż ten jest bardzo interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam spróbować tych maseczek jak oglądam gazetki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas zrealizować swoje zachcianki hehe :P

      Usuń
  4. Ja stosuję naturalne glinki w proszku☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mam zaufania do tej firmy, ale fajnie że Ci się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wiem, że wiele osób nie przepada za firmą Avon :)

      Usuń
  6. Po ostatnich paru akcjach z Avonem omijam szerokim łukiem ! Generalnie i tak dawno nic od nich nie miałam ze względu na uczulenia których mi przysparzał , a teraz odwodzę od zakupu znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nigdy nie wystąpiło żadne uczulenie ;) ale wiem, że jest wiele osób które są bardzo negatywnie nastawione do firmy avon ;)

      Usuń
  7. Lubię maseczki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, wypróbowałam większość ;)

      Usuń
  8. Ale ona jest świetna :O jej musze ja też wypróbować :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/06/futrzana-kamizelka-czy-tylko-na-jesien.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak sprawdziła się u Ciebie ;)

      Usuń
  9. Tej maseczki nie miałam, ale bardzo lubię właśnie te maseczki z planet spa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maseczka to nowość, jeśli lubisz tą serię to wypróbuj :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. też byłam strasznie podekscytowana :D

      Usuń
  11. Niestety średnio jestem przkeonana do produktow AVON :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, wiele ludzi nie lubi Avon ;)

      Usuń
  12. Haha, faktycznie - solara na twarzy po aplikacji maski :D
    Miałam kilka maseczek od Avonu, ale wow nie było niestety :/ Tej akurat nie miałam i pewnie mieć nie będę, bo przestałam kupować ich produkty

    OdpowiedzUsuń
  13. perfect post dear :)
    kisses,
    Tijana

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc to Avon skreślony jest u mnie po całej linii za ostatni incydentu jaki wyszedł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiło mi się co nieco o uszy w temacie ;)

      Usuń
    2. ja chyba nie jestem w temacie...

      Usuń
    3. Sprawdza dotyczyła jednej kobiety, która zachorowała na raka i została zwolniona przez firmę - w bardzo ogólnym skrócie ;)

      Usuń
  15. Love your post dear ♥
    If you want check out my blog.I write about fashion,beauty and lifestyle . Maybe we can follow each other and we can be great blogger friends !

    http://herecomesajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  16. Glinki uwielbiam ale jakoś zazwyczaj kupuję te w proszku :) Ale uroczo wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda bardzo ciekawie, z chęcią kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja osobiście polecam wypróbować ;)

      Usuń
  18. uwielbiam serię Planet Spa, ale maski do twarzy jakoś wcale na mnie nie działają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie większość z nich nigdy nic nie wnosiła ale ta mnie pozytywnie zaskoczyła ;)

      Usuń
  19. Intersujący produkt, miałam kiedyś podobną maseczkę z tej serii, nawet wyglądała podobnie ale opakowanie miała inne - była całkiem niezła, to w sumie jedyna seria Avon, którą jako tako toleruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że wcześniej miały inne opakowania choć nie rzuciło mi się nigdy w oko ;)

      Usuń
  20. Mnie właśnie nigdy nie zachęcały produkty z linii planet spa :P Ta szata graficzna jakoś do mnie nie przemawia, ale może zmienię zdanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o grafikę to kwestia gustu :P

      Usuń
  21. planet spa to jedyna seria jaką lubie z avonu

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam maseczki z glinką, ale te które używam nie pachną jakoś szczególnie pięknie. Duży plus, że ta pachnie jak SPA :) No i za to, że działa 😁

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam wszystkie produkty z tej serii <3.
    Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie jestem sama w ich uwielbianiu hihi ;p dziękuje za obserwacje! :) bardzo mi miło ;)

      Usuń
  24. Nie miałam okazji jej jeszcze poznać, ale kosmetyki z glinką uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również fajnie ściągają twarzyczkę :D

      Usuń
  25. już wieki nie miałam niczego z avonu, kiedyś byłam konsultantką i mi się przejadło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem konsultanką ale nie zamawiam co katalog, po prostu jak uzbieram lub jak coś wpadnie mi w oko ;)

      Usuń
  26. Uwielbiam te maseczki z Avonu!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj, pytałaś gdzie mieszkam w Niemczech, tutaj napiszę tak ogólnie Nordrhein-Westfalen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie tak całkiem daleko mnie fajnie :) dzięki za odpowiedz! :)

      Usuń
  28. Kiedyś uwielbiałam te maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. zawsze mam kupić ten koszyczek w Pepco i zawsze o nim zapominam grrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest idealny do zdjęć i jakby się przyjrzeć to na większości u mnie można go znaleźć :P

      Usuń
  30. Z Avonu lubię maskę głęboko oczyszczającą :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oooo nie znałam takiego specyfiku!

    OdpowiedzUsuń
  32. kurcze ja do mazideł z avonu mam mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  33. ogólnie nic nie zamawiam z avonu ale ciekawy produkt ;)

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam :* odwdzięczam się za każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie zamawiam produktów z Avon, więc nie miałam styczności z tą maseczką.

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam wiele dobrych opinii o tych produktach, ale jeszcze żadnego nie testowałam. ;)
    Bardzo lubię takie maseczki, obecnie używam węglową z Bielendy i również polecam.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie czekam na wyjazd do polski by zaopatrzyć się w tą Bielendę i pierwsze słysze dobre opinie o Avon hihi :P

      Usuń
  36. Serie Planet Spa od zawsze mnie kusiły i ciekawiły. Ale krem pod oczy zawiódł mnie trochę :/
    Glinki dobrze się u mnie sprawdzają więc pewnie i ta by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  37. kiedyś lubiłam kosmetyki z serii Planet Spa

    OdpowiedzUsuń
  38. Z maseczką Ci do twarzy ^^ , warto stosować je codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) staram się jak najczęściej nie zawsze jednak jest czas ;)

      Usuń
  39. Nie miałem okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam serię planet spa z Avonu, ale glinki jeszce nie miałam. Aktualnie używam od Banii Agafii i jest świetna. N apewno wyróbuję tą z Avou. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwszy raz o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.