wtorek, 30 sierpnia 2016

Mini ABC aparatu ortodontycznego i moja historia

Hej Kochane! Nie dodałam żadnej notki w zasadzie tylko przez 4 dni, a mam wrażenie, że minęły jakieś dwa tygodnie i czuję się głupio. Ale już się tłumaczę. Przed wyjazdem, czyli piątek i sobota, musiałam wszystko dopiąć na ostatni guzik, spotkać się z przyjaciółką, kupić lekarstwa i wiecie takie tam różne rzeczy, pakowanie i zleciały mi te dni cholernie szybko. Pół niedzieli spędziłam w busie, jak wróciłam musiałam się wypakować, ogarnąć trochę mieszkanie no i odpocząć! :) Poniedziałek był całkiem organizacyjny, pranie, mycie podłóg i w ogóle. Dziś od rana również praca pełną parą u mnie, gdyż maluję sobie krzesełka. I już szykuję dla Was o tym post bo jestem zajarana choć nie wiem jak to wyjdzie i w ogóle to mój pierwszy raz :D trzymajcie kciuki!

A dziś.. z racji tego, że założenie jednego aparatu mam już za sobą chciałabym Wam o tym co nieco powiedzieć. Może któraś z Was szykuje się do takiego leczenia, bądź na dniach idzie na montaż i ma totalnego stresa, może pomogę co nieco :)


Przyznam się szczerze, że sama nie szukałam za dużo informacji na ten temat w internecie, w sensie przed montażem. Natomiast naczytałam się za to o usuwaniu chirurgicznie ósemek i to był błąd. Prawda jest taka, że każdy ma inne zęby, inny organizm i każdy reaguje inaczej.

Mini ABC


No i w sumie tyle, jeśli chodzi o aparat powinniśmy wiedzieć. Co jest co. Ja idąc na montaż nie wiedziałam totalnie nic, bo jak wyżej pisałam starałam się czytać jak najmniej, żeby niepotrzebnie się nie stresować, kiedy trafię na felerną historię o aparacie ortodontycznym. Każdy ma inną psychikę. Ja zdecydowanie wolę nie wiedzieć co tam mi w środku robią aż na tyle, bo moje myśli doprowadzają zawsze do tego, że robi mi się słabo. U dentysty szczególnie :P

Moja historia



Na zdjęciu widzicie moje krzywe zębiska. Nie umiałam znaleźć zdjęcia przed założeniem, gdyż zazwyczaj na zdjęciach ich nie pokazywałam. No dobra, w ogóle ich nie pokazywałam bo się wstydziłam.

Aparat na zęby chciałam założyć już dawno, jednak ograniczały mnie fundusze, których niestety nie miałam. Leczenie ortodontyczne kosztuje i to nie mało. Jednak jest to bardzo dobra inwestycja.

Moja dentystka powiedziała mi, że jeśli nic nie będę robiła z moimi ząbkami, mogą mi najzwyczajniej w świecie wypaść. Dziąsła mi krwawiły, bo nie domywałam dobrze zębów gdyż były krzywe i jedzenie mi wchodziło tak, że nie potrafiłam go dobrze wyczyścić. Raz doszło do takiej sytuacji, że miałam mega zapalenie dziąseł. Potem jednak sytuacja się uspokoiła. Zaczęłam jeść dużo witaminy C, rutinoscorbinu i oczywiście mycie ale to i tak kiepsko szło lecz było lepiej.

Tak oto wybrałam się do ortodonty. Pierwsza wizyta to konsultacja. Jeśli jednak decydujesz się od razu na odlew swoich zębów to trwa to o wiele dłużej no i jest płatne. Ja z racji tego, że wiedziałam, że wyjeżdżam za granicę i trochę mi się spieszyło, od razu kazałam robić sobie odlew i plan leczenia. Na plan czekałam 2 tygodnie i dostałam go mailem. Szczerze to najpierw się ucieszyłam, bo myślałam że nie mam nic do usunięcia ale szybko znalazłam legendę i słowo ekstrakcja. Szczena mi opadła.

Okej, nastawiłam się na rwanie zębów. Miały być to 3 ósemki 1 dziewiątka (tak mam dziewiąty ząb, mają je nieliczni ludzie) i czwórka. Poszłam do dentystki zielona oczywiście a ona zrobiła wielkie oczy kiedy powiedziałam, że chcę rwać u niej ósemki. Nikt mi nie powiedział, że robi to chirurg i nie wiedziałam na zdjęciu aż na tyle o co chodzi. Tak czy siak taką drogą musiałam znaleźć chirurga. Jak usłyszałam ceny prywatnie to trochę mi się słabo zrobiło. Ale od znajomych usłyszałam, że na Borowskiej we Wrocławiu jest miła Pani, która robi to naprawdę bardzo dobrze na NFZ, no więc tam się udałam. No i dwa wyrwania górne za mną, dlatego mam aparat już.




Okej montaż. Wiedziałam z góry, bo mi powiedziano, że będzie to około godzinki czasu. Myślę sobie, Boże ale będzie mi się ciągnęło. Jednak myliłam się, moja ortodontka podczas całego montażu do mnie mówiła. Prowadziła sobie monolog ale jestem jej za to wdzięczna, bo naprawdę nie pamiętam kiedy zleciała mi ta godzina. Czyszczenie zębów z kamienia było naprawdę mało przyjemne, lecz do przeżycia. Łupało mnie w głowie jakby mi wiertarką wiercili :D ale prawda jest taka, że u mnie tego kamienia było sporo, gdyż no nie domywałam tych zębów na tyle dobrze. Potem mycie gorącą wodą i smarowanie kwasem. Przyklejanie zameczków klejem - nie czułam nic. Dopiero kiedy ortodontka założyła mi pierścień na ostatnie zęby poczułam co nieco. Ale po chwili się przyzwyczaiłam do tego czegoś. Najbardziej bolesny było chyba włożenie łuku za pierwszym razem, gdyż ortodontka musiała mi go mocno docisnąć no i to było bolesne ale do przeżycia! Na odchodne dostałam wosk gdyby mnie obtarł aparat jednak do dnia dzisiejszego go jeszcze nie użyłam. Zęby mnie nie ciągną, czuje, że mam aparat jednak myślałam, że będzie gorzej. Jedzenie to prawdziwa udręka i chodzę od tygodnia głodna :P Choć już czuję, że mogę zetknąć ostatnie zęby i lekko przyciskam ale jeszcze trochę.


Dobra trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że aż tak Was nie znudziłam. No i mam nadzieję, że komuś może się przyda mój post. Na końcu chciałabym dodać, że naprawdę warto zainwestować w aparat ortodontyczny jeśli macie krzywe ząbki. A zazdroszczę tym co nie muszą. Przede mną jeszcze dużo męki i cierpienia.


Ostatnio odkryłam bardzo fajne produkty do czyszczenia jamy ustnej. To dopiero moje pierwsze opakowania i używam od tygodnia ale już widzę, że mniej krwawią mi dziąsła. Jak je zużyję zrobię recenzję na pewno. Są w fajnej cenie, bo pasta ok. 6zł a płyn koło 8zł jeśli dobrze pamiętam. Ja zakupiłam je w Leclerc, ogólnie nigdzie więcej ich nie widziałam więc są średnio dostępne.

A wy macie aparaty ortodontyczne? A może będziecie mieć? Co myślicie o moich zębach? Dramat co nie? Miałyście te preparaty z Ziaji? Piszcie w komentarzach! :)

18 komentarzy:

  1. ja miałam kiedyś ale taki co się wyciąga, mam złe wspomnienia bo miałam sytuację jak kawałek plastiku przy drucikach odłamał się i utknął mi w gardle, zaczęłam się tak dusić że wylądowałam na pogotowiu, na szczęście przepchali to i było już ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że u mnie nie ma żadnych plastików :) bogu dzięki, że nic Ci się nie stało :)

      Usuń
  2. Ah te aparaty, ja nie miałam jednak po zebraniu sumki całej na aparat chce go założyć mimo iż zęby mam z przodu proste to z tyłu nie za ciekawie się to zrobiło ;/


    http://allegiant997.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, nie widoczne ale jak są krzywe mogą się psuć ząb o zęba..

      Usuń
  3. Jak najbardziej się zgadzam!
    Sama założyłam w czerwcu aparat i już widzę efekty, że aż jestem w szoku :)
    U Ciebie nie jest tak źle, myślę, że ja mam gorzej :)
    Zerknij na moje posty "Patka-Aparatka" :)
    A tych preparatów z Ziaji nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zanim zobaczę efekty tych moich jedynek muszę usunąć czwóreczkę niestety :( nad czym ubolewam, więc efekty u mnie będą trochę później. Myślałam, że gorzej niż u mnie nie może być :P chętnie zerknę :)

      Usuń
  4. Koleżanka miała i mega efekt <3 Świetny przewodnik kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się nie mogę doczekać aż te jedyneczki się ładnie ułożą <3 dziękuje :)

      Usuń
  5. aparat nosiłam ponad 3 lata, od 1 kl. gimnazjum do połowy 1 kl. technikum. Cieszę się, że rodzice zdecydowali się na to, chociaż na początku byłam przerażona. Do usunięcia miałam 4 zdrowe czwórki. niestety ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze no mnie też czeka usuwanie jednej czwórki :) jeśli mogę zapytać rwałaś normalnie u dentysty czy potrzebna była ręka chirurga? Bo ja właśnie nie wiem do kogo mam się udać z tym fantem żeby mnie nie wyśmiali :P

      Usuń
  6. Ładny kolor ligaturek, sama chętnie takie wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze ale będę stawiała chyba na takie właśnie stonowane kolorki :)

      Usuń
  7. Mi tez niestety by sie przydał aparat :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję odwagi :) Nie wiem czy bym zdecydowała się na aparat. Tego nie wiem, bo nie muszę go zakładać. Moja koleżanka miała kiedyś bardzo podobny problem jak Ty, a teraz ma prościutkie ząbki jak z reklamy. Powodzenia i wytrwałości w noszeniu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci prostych zębów!! :) Sama się sobie dziwie jak przeżyłam te wyrwania a czekają mnie jeszcze kolejne.. Mam nadzieję, że ten czas szybko przeleci i będę mieć uśmiech z reklamy :P

      Usuń
  9. Czy możesz poradzić jak znaleźć odpowiedniego ortodontę? Zastanawiam się nad nimi stomatologia estetyczna wrocław, aparat kosztuje naprawdę sporo a co jedna osoba to inna opinia na temat danego lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama odkładam na aparat ale to długa kosztowna i bolesna inwestycja ale mam i nadzieję ze opłacalna i:( na gorze mam taką samą wadę a na dole niestety większe stloczenie zębów i mam nadzieję że już niedługo będę mogła go założyć a za jakieś dwa lata mieć piękny uśmiech ;) jak długo czekałaś na efekty?

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.