czwartek, 6 grudnia 2018

Szampon i odżywka do włosów zniszczonych Biotin Repair 7 - Tresemme


Hej Kochane! Lubię grudzień za cudowny czas przedświąteczny, same święta, klimat, rodzinną atmosferę, świąteczne ozdoby, pierniczki i całą masę innych wspaniałości. Kilka dni temu ubrałam już choinkę i naprawdę święta u mnie już na całego. Niestety zostaje mi coraz mniej czasu na zakup świątecznych prezentów, mam wybrane co chcę kupić ale żeby to znaleźć i żeby to było to jest już znacznie ciężej. Więc najbliższe 2 tygodnie pewnie spędzę na chodzeniu po sklepach i szukaniu, mam nadzieję, że chociaż z zadowalającym rezultatem. Ostatnio podczas pobytu w Polsce właśnie tak się przechadzałam po Rossmannie i wyhaczyłam szampon i odżywkę w jednym od TRESemme. Rzuciła mi się w oko bo była na promocji za 9,99zł i była ostatnia sztuka więc pomyślałam sobie - chyba musi być dobra. I tak wpadła do mojego koszyka - jak się sprawdziła?


Zacznę od tego, że wcześniej kompletnie nie słyszałam ani nie widziałam nawet na półce sklepowej tej marki. Po prostu zaryzykowałam. Kupując produkt myślałam, że to sam szampon a w domu doczytałam, że produkt zawiera również odżywkę - miła niespodzianka. Za niską cenę otrzymałam 2w1. Buteleczka jest elegancka w czarnym kolorze. Wygląda profesjonalnie, posiada fajne zamykanie na klik co bardzo ułatwia jego wydobycie, szczególnie mokrymi rękoma. Produkt zawiera aż 400ml. Na moje codzienne mycie włosów jest to jak najbardziej zadowalająca pojemność. Szampon ma biało perłowy kolor, pachnie obłędnie, nie mogę się go nawąchać jak myje włosy. Producent obiecuje nam widoczną odbudowę 7 typów zniszczeń: suszeniem, rozjaśnieniem, szczotkowaniem, prostowaniem, farbowaniem, zaplataniem, kręceniem. 


Moje włosy są długie, mają zniszczone końcówki. Suszę je praktycznie codziennie. Nie ukrywam, że daję im popalić. Ostatnio przez długi czas szukałam szamponu, który mnie zadowoli i go znalazłam! Naprawdę miło się zaskoczyłam, bo włosy już po pierwszym umyciu były mięciutkie i gładkie. Mogłabym je cały czas dotykać. Szampon ich nie obciąża. Wyglądają zdrowo i lśniąco. Produkt dobrze oczyszcza skórę głowy, dodatkowo dobrze się pieni i nie potrzeba go dużo. Włosy przy tym nie tracą swojej objętości, nie są przyklapnięte. Zazwyczaj staram się zmieniać szampony, by nie przyzwyczaić do nich włosów ale ten daje takie wspaniałe efekty, że naprawdę ciężko mi go zmienić. Niestety produkt nie odbudowuje struktury włosa, jednak mimo wszystko włosy wyglądają o wiele wiele lepiej i mnie ten efekt zadowala.


A tak prezentuje się moja choineczka, czujecie już święteczny klimat? Dzisiaj Mikołajki i z tej okazji życzę Wam cudownego dnia i mnóstwo prezentów! A ja po południu mam swoje Mikołajki z przyjaciółkami, prezenty pod choinką właśnie dla nich! :)


Znacie ten szampon? Jakie są Wasze opinie? Ja na pewno zaopatrzę się w niego kiedy będę ponownie w Polsce, bo tutaj w Niemczech nie wpadł mi nigdzie w oko.



6 komentarzy:

  1. piękna choinka, z tej serii TRESEMME miałam już chyba wszystkie kosmetyki łącznie z maską.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji używać kosmetyków tej marki, ale widzieć widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy. Ależ klimatycznie u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie korzystałam jeszcze z produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń