piątek, 22 czerwca 2018

Originals maseczka złuszczająca z węglem aktywnym


Witajcie w Piąteczek! Produkty z węglem aktywnym są ciągle na topie. Firmy prześcigają się w zadowoleniu klienta a ja dałam się skusić na maseczkę złuszczającą od Originals. Udało mi się ją kupić w promocji 2+2 w Rossmannie, mimo to kosztowała niecałe 10zł więc po prostu nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Węgiel aktywny idealnie nadaje się do pielęgnacji skóry trądzikowej (czyli mojej). Działa oczyszczająco, przeciwzapalnie, złuszcza martwy naskórek i normalizuje wydzielanie sebum. W jakim stopniu maseczka zadziałała? Zapraszam dalej :)


Produkt znajduje się w plastikowej tubie zamykanej na klik. W środku mieści się 125ml naszej mazi. Maseczka ma czarny kolor i nietypową konsystencję peelingu. Posiada mnóstwo małych drobinek, jest dosyć rzadka jak na maseczki, które do tej pory miałam. Na początku troszkę się zdziwiłam, jednak nie ma żadnego problemu z tym by trzymała się na buźce. Mile zaskoczył mnie zapach produktu, ciężko mi go określić ale jest naprawdę piękny. Kojarzy się z eleganckim salonem spa w czarnej kolorystyce (przynajmniej mi). Posiada naklejkę wyjątkowego produktu 2018 Rossmann.


Maseczka jest bardzo wydajna, nie potrzeba jej zbyt wiele by pokryć całą twarz. Używam ją już od ponad miesiąca około 3 dni w tygodniu i mam wrażenie, że wiele z niej nie ubyło. Jeśli chodzi o samo działanie maseczki to jestem bardzo zadowolona. Już sam zapach zachęca do tego by maseczkę nakładać a jeśli idzie razem w parze z dobrym działaniem to mogłabym ją używać codziennie! Tak jest w tym przypadku. Skóra po zastosowaniu maseczki jest gładka, dobrze oczyszczona i odświeżona. Produkt w żaden sposób mnie nie uczulił.


Skład:

Aqua, Glycerin, Hydrogenated Castor Oil, Isopropyl Palmitate, Dimethicone , Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Cetearyl Ethylhexanoate, Phenoxyethanol, Parfum, Caprylyl Glycol, 1,2- Hexanediol, Pentaerythrityl Stearate,/ Caprate/ Caprylate Adipate, Carbomer, Xanthan Gum, Charcoal Powder, PEG-8, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Sodium Hydroxide, Tocopherol,  Zingiber Officinale Root Extract, Polyglycerin- 10, Polyglyceryl- 10 Stearate, Polyglyceryl- 10 Myristate, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Hydroxycitronellal, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Potassium Sorbate, Ascorbic Acid, Sodium Benzoate.


Tak maseczka prezentuje się na mojej buźce :) Znacie ten produkt? Lubicie? Jakie jest Wasze zdanie? Polecacie jakieś fajne niedrogie maseczki oczyszczające? Dajcie znać! Miłego weekendu! :)

22 komentarze:

  1. Dawno nie miałam czarnej maski, ale najbardziej lubię tę domowo robioną z ulubionego kremu do twarzy i kapsułki węgla aktywnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam nigdy takiej maseczki sama ale chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  2. Te węglowe kosmetyki bardzo mi się podobają ale jeszcze ani jednego nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz jest ich od groma w dogeriach :)

      Usuń
  3. Nie znam jej, ale cena zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena bardzo zachęca a dodatkowo skusiła mnie jeszcze promocja 2+2 :)

      Usuń
  4. Będę musiała się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam produktu :) Takie oczyszczające maseczki preferuje w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze w płachcie oczyszczającej nie miałam :D

      Usuń
  6. No jakaś taka dziwna, rzadka :D ja się nie skuszę przez skład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no konsystencję ma dziwną nie powiem :P

      Usuń
  7. ja jeszcze nie korzystałam z niej :D

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkt skojarzył mi sie z firma Origins i mysle, ze nie przypadkowo:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. dla mnie to też nowość ale czuję ze wleci w moje ręce jeszcze nie raz :)

      Usuń
  10. Chyba nie miałam nic tej marki jeszcze. Fajnie, że maska sie spisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie to cieszy bo nie spodziewałąm się po niej wiele :)

      Usuń
  11. Pierwszy raz się spotykam z tym produktem, ale podoba mi się jego działanie, ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła :) ja uwielbiam maseczki z glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam węglowe maseczki! <3
    Z chęcią przetestuje zaprezentowany produkt.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również uwielbiam takie maseczki :) z chęcią odwiedzę twój blog :)

      Usuń
  13. Przyglądałam się produktom Kruidvat Originals na stronie Rossmanna, ale składy mają bardzo słabe - stąd pewnie tak niskie ceny :P

    OdpowiedzUsuń