czwartek, 31 sierpnia 2017

Dodatki do domu/mieszkania w granicy 10zł


Witam Was Słoneczka! Jestem niestety osobą, która ma fioła na pukncie wszystkich możliwych dodatków do domu. Wszystko mi się podoba i to mój problem. Nabardziej porządane są przeze mnie akcesoria, które są tanie i ładne. Najczęściej poluję na nie w Pepco, Kiku czy Ikei. Mój ulubiony kolor jak można zauważyć to biel oraz szarość, w tych kolorach urządzone mam prawie całe mieszkanie. Wiele razy próbowałam dodać do nich jakiś kolor i przełamać tą nudę, jednak ciężko było mi znaleźć wszystkie dodatki w identycznym odcieniu (jestem perfekcjonistką, muszę mieć identyczne i już!) lub nudziły mi się po kilku tygodniach lub nawet dniach. Dlatego uważam, że neutralne kolory są po prostu naj naj najlepsze. Zawsze można pokombinować z dodatkami lub schować je do pudła. Wedle ochoty czy nastroju. Dziś chciałam Wam pokazać dodatki, które upolowałam w granicach 10zł, jedne na wyprzedażach, drugie w cenie stacjonarnej. Zapraszam :)


Świece dekoracyjne (1,29euro/szt = 5,41zł) - cena stacjonarna Kik


Metalowa taca, świecznik (2,99euro/szt = 12,55zł) - cena stacjonarna Kik


Drewniany ozdobny napis (0,50euro/szt = 2,10zł) - cena promocyjna Kik


Szara metalowa osłonka na doniczkę (6,50zł) - cena promocyjna Biedronka


Poduszka ozdobna z napisem HOME (1euro/szt = 4,20zł) - cena promocyjna Woolworth de


Biała świeca dekoracyjna (0,80euro/szt = 3,36zł) - cena stacjonarna Kik
Szare kamyczki ozdobne (3,99zł) - cena stacjonarna Pepco
Wazon szklany (9,99zł) - cena stacjonarna Pepco


Biała osłonka na doniczkę (1euro/sz = 4,20zł) - cena promocyjna Kik


Jak podobają Wam się moje zdobycze? Jesteście zwolenniczkami takich tanich dodatków? Czy stawiacie na droższe upiększenie mieszkania? Lubicie odcienie szarości i bieli czy stawiacie na jakieś kolorki? Piszcie śmiało :) A może wiedzie gdzie jeszcze można dorwać fajne i tanie dodatki do domu? :)

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Catrice All Matt Plus - Shine Control Make Up


Podkłady od Catrice stały się ostatnio bardzo populane, w szczególności HD Liquid coverage, o którym pisałam w lipcu. W moje ręcę aktualnie wpadł All Matt Pluss, o którym dzisiaj Wam opowiem. Kupiłam go z nadzieją na to, że zakryje moje niedoskonałości na twarzy oraz zapobiegnie świeceniu się mojej buźki. Kolejną zachętą była dla mnie pompka w buteleczce. Jak się sprawdził? Zapraszam do dalszej części posta :)


Od producenta:

Podkład neutralizujący świecenie skóry z pigmentami odbijającymi światło dla zapewnienia satynowo-matowej i jednolitej cery. Nawilżająca i beztłuszczowa formuła. Przetestowany dermatologicznie. Dostępny w czterech kolorach.


Podkład kupujemy w szklanej matowej buteleczce z czarnymi nadrukami oraz pompką. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, prosta i przejrzysta. Buteleczka zawiera standardowo 30ml produktu, za który zapłacić musimy w granicy 27zł. Ja swój kupiłam w Niemczech za kwotę 6,49euro. Odcień na który się zdecydowałam to 020 Nude Beige. Kolorek udało mi się dobrać idealnie, mimo małego wyboru.


Konsystencja podkładu jest dosyć gęsta jednak bardzo szybko i łatwo się go rozprowadza. Produkt nie jest tłusty. Zapach produktu przypadł mi do gustu, jest dosyć specyficzny ale ładny. Podkład zawiera pompkę, co w moim przypadku sprawdza się o wiele lepiej niż pipetka z HD Liquid coverage. Nabiera idealną ilość produktu, nie zacina się. Muszę przyznać również, że produkt jest bardzo wydajny, jedno lub dwa naciśnięcia pompki wystarczają by pokryć dobrze całą twarz. Jak z jego działaniem?


Tutaj niestety kończą się plusy podkładu, który ma matowić naszą twarz przez 18 godzin. Pierwsza sprawa jest taka, że podkład nie kryje w ogóle, choć powinien robić to w minimalnym stopniu. Poprawia on koloryt twarzy i ją nawilża jednak o żadnym matowieniu mowy tutaj nie ma. Podkład nie matowi twarzy nawet zaraz po aplikacji. Nakładając go czuję, jakbym nakładała na twarz zwykły krem BB. Plusem jest to, że nie zapycha twarzy i jest lekki. Testowałam go w naprawdę  ekstremalnych warunkach, w wysokich temperaturach i przy pracy - nie radzi sobie w ogóle. Jeżeli chcecie podkład, który choćby trochę zmatuje i zakryje waszą twarz, szczerze nie polecam. Podkład jest dobry na co dzień dla osób, które potrzebują tylko poprawić koloryt twarzy i ją nawilżyć. 


Podkład wykorzystam do końca na co dzień jako krem BB do pracy, jednak na jakieś większe wyjście muszę szukać dalej ulubieńca lub wrócić do Maybelline Stay Matt, którego wspominam bardzo bardzo miło.


A wy lubicie podkłady od Catrice? Może miałyście tego agenta? Jak u Was się sprawdził? Mam nadzieję, że lepiej niż u mnie :) Koniecznie dajcie znać w komentarzach! A ja życzę Wam pięknego słonecznego tygodnia :)



SŁAWNY PODKŁAD CATRICE W MOJEJ KOSMETYCZCE - JEST SIĘ CZYM ZACHWYCAĆ? catrice hd liquid coverage

czwartek, 24 sierpnia 2017

Delikatna oliwka Nivea, nie tylko dla dzieci


Cześć Kochane! Znowu zrobiła mi się tutaj ponad tygodniowa przerwa ale już się tłumaczę. Powód jest prosty - praca. Obecnie jest to tylko mini job, czyli 50h miesięcznie lecz w ciągu tamtego tygodnia zrobiłam ponad połowę z tego. Od poniedziałku wszystko wróciło do normy. Dzisiaj produkt przez wszystkich na pewno znany i być może lubiany. Oliwka dla dzieci ma bardzo wiele zastosowań, jeśli jeszcze ich nie znacie zapraszam dalej :)


Produkt mieści się w plastikowej buteleczce z zamykaniem na klik. Łatwo można je otworzyć mokrymi rękoma. W środku mieści się 200ml płynu. Kupiłam go w Biedronce na wyprzedażach za 6,50zł. Grafika jest bardzo prosta i przejrzysta. Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka, jest również hipoalergiczny.


Wykorzystanie oliwki do pielęgnacji urody

1. Natarcie ciała oliwką 

Ostatnio bardzo modne jest wykorzystanie różnego rodzaju olei w pielęgnacji ciała. Oleje dodawane są do balsamów, odżywek do włosów i różnych innych kosmetyków. U mnie oliwka znalazła swoje zastosowanie jako balsam do ciała. Stosuję ją zaraz po kąpieli, kiedy ciało jest jeszcze wilgotne, odczekuje chwilę by się wchłonęła, po czym wycieram się ręcznikiem. Ten rytuał stosuję od jakiś dwóch tygodni i widzę znaczną poprawę w nawilżeniu mojej skóry. Biorąc kąpiel wieczorem, jeszcze rano a nawet i do południa moja skóra jest mega nawilżona. Takie stosowanie oliwki również przedłuża naszą letnią opaleniznę.



2. Oliwka do kąpieli

Oliwka może być również wykorzystana jako olejek do kąpieli. Wystarczy dodać do niej ulubiony olejek eteryczny i gotowe!

3. Demakijaż 

Oliwka nie tylko dobrze zmyje wodoodporny makijaż ale również nawilży naszą skórę twarzy.

4. Zmiękczenie skóry pięt

Tej opcji jeszcze nie stosowałam ale moje pięty ostatnio są w koszmarnym stanie, dlatego już dziś na wieczór biorę się za ich smarowanie. Nasmarowane stopy należy włożyć w skarpetki i zostawić na noc.




5. Oliwka jako olejek do skórek 

Oliwka może nam zastąpić również olejek do skórek a kosztuje znacznie mniej.

6. Nawilżenie popękanych ust

Oliwka świetnie sobie z tym radzi. Wystarczy ją nałożyć i zaczekać do wchłonięcia. Przynosi szybką ulgę.

Jeśli chodzi o oliwkę od Nivea, stosuję ją regularnie od około dwóch tygodni jako balsam do ciała i połowy buteleczki już nie mam. Jednak jest to pielęgnacja całego ciała a cena nie jest wysoka. Myślę, że się opłaca zastosować taką kurację. Od teraz oliwka już zawsze będzie w mojej łazience.

Stosujecie oliwkę dla dzieci? Znacie jakieś inne jej zastosowania? Chętnie poznam Waszą opinię :)
Na końcu chciałabym poruszyć jeszcze jeden drażniący mnie temat. Pod ostatnim postem ze zdjęciami Marleny posypało się wiele komentarzy typu: "ładnie wyglądasz". Przykro mi, że wiele osób nie przeczytało nawet tytułu posta a go komentuje. Nie rozumiem jaki w tym cel. Wszystkim, którzy czytają wpisy i szczerze komentuja z całego serca dziękuje :)


Trzymajcie się cieplutko :)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Sesja ciążowa Marleny & Mini Haul zakupowy


Cześć Słoneczka! Do nas w końcu wróciło upragnione słońce. Od 5-6 dni non stop lało, było szaro buro i zimno. Ogarnęła mnie totalnie jesienna atmosfera ale dziś dla odmiany mamy lato. Od rana nie schodzi mi uśmiech z twarzy! :) Zaraz po śniadaniu dorwałam aparat i nadrobiłam zdjęcia na bloga. Troszkę nowości z Polski przywiozłam więc się uzbierało. Lubię robić zdjęcia nowych produktów, podczas użytkowania nie wyglądają najczęściej już zbyt estetycznie. Apropo zdjęć, te z Was które są ze mną od początku wiedzą, że moją pasją jest fotografia. Stąd dzisiaj ciążowa sesja zdjęciowa mojej przyjaciółki, którą chciałabym się z Wami podzielić. Na deserek mini haul wyprzedażowy z H&M. Zainteresowanych zapraszam dalej :)













Co udało mi się upolować na wyprzedaży w H&M? 





Co myślicie na temat zdjęć Marleny? Liczę na szczere opinie ;) Poszalałyście w tym roku na wyprzedażach? Co kupiłyście? Dorwałyście również coś w H&M? Chętnie poznam Wasze zdanie! :)

środa, 9 sierpnia 2017

Moje pierwsze lakiery hybrydowe z AliExpress Rosalind


Witam Was Kochane po 2 tygodniowej przerwie od bloga. Cały czas myślałam, że będąc w Polsce będę tutaj na bieżąco jednak jak zawsze latałam tylko z wywieszonym językiem od dentysty do ortodonty i tak o zleciało 11 dni, nawet nie wiem kiedy. Podczas pobytu w Ojczyźnie doszło moje zamówienie z lakierami hybrydowymi z Chin. Chcecie zobaczyć jakie kolorki zamówiłam? Zapraszam do dalszej części posta.


Przed zamówieniem lakierów, wypytałam moją przyjaciółkę (która masowo zamawia różne pierdółka z Ali, w tym także lakiery hybrydowe) jakiego sprzedawcę oraz jaką firmę może mi polecić. Nie chciałam czekać miesiąca na zamówienie, które okazałoby się totalnym bublem. Oczywiście nie wiem jeszcze jak lakiery sprawdzą się u mnie, jednak u Marleny zdały egzamin bardzo dobrze. Zdecydowałam się aż na 9 kolorków, na ten moment przyszło mi 5 sztuk, reszta znajduje się w drugiej paczce, na którą jeszcze niestety czekam. Pierwszą paczką przyszły lakiery z firmy ROSALIND. Dostępne pod linkiem: klik.





Jak pewnie zauważyłyście naklejki na buteleczkach nie mają nic wspólnego z kolorami w środku. Poszalałam trochę z odcieniami zieleni. Butelkowa zieleń, ciemna mieniąca się zieleń i przepiękna letnia mięta, która chyba poleci na pazurki jako pierwsza z racji końcówki lata. Butelki zawierają 7ml produktu. Czyli tyle co sławny Semilac, jednak jakie było moje zaskoczenie, kiedy ujrzałam buteleczki lakierów z Chin. Są chyba ze 3 razy mniejsze! Jednak pojemność taka sama. Podczas malowania wzornika większość kolorów kryła dosyć dobrze przy drugiej warstwie, z wyjątkiem mięty oraz koloru szarego, który pokażę niżej. Zamówienie na lakiery zostało złożone dnia 29 czerwca a doszło 31 lipca czyli około miesiąca czasu. 




Skusiłam się również na neutralną szarość oraz kolor jeansowy, idealnie nadające się na nadchodzącą jesień jak i do połączenia z innymi letnimi kolorkami. Za całość, czyli 9 kolorków zapłaciłam 42zł, czyli cena jak najbardziej zachęcająca. Normalnie za taką kwotę kupiłabym jeden lakier hybrydowy. Zobaczymy jak z jakością i trwałością. Jak podobają Wam się kolorki które wybrałam? Używacie lakierów hybrydowych czy wolicie zwykłe? Zamawiacie na AliExpress? Chętnie poznam Wasze zdanie a ja zabieram się za testowanie! 

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.