wtorek, 17 stycznia 2017

Żel pod prysznic od Balea, moje postanowienia noworoczne oraz nowości

Witam Was Kochane bardzo cieplutko w Nowym Roku :) Myślałam, że 3 tygodnie przerwy od bloga mi starczą, jednak zaokrągliło się to do całego miesiąca. Źle mi z tym, bo próbowałam wygospodarować czas na choćby jednego posta i niestety nie udało mi się. Wszystko głównie dlatego, że mój latop nie funkcjonuje tak jak powinien i czekam na części do niego, co przeciągnie się prawdopodobnie do lutego, jak nie dłużej. Tak czy siak dzisiaj dosyć obszerniejszy post w ramach rekompensaty za moją długą nieobecność. W Polsce, jak wcześniej pisałam, czekała mnie ostatnia ekstrakcja ósemki. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie zrobiła mi się jakaś twarda gula i sprawa zaczęła się komplikować. Jakby tego było mało, wszystko wyszło w ostatnie dni przed wyjazdem, kiedy opuchlizna nie zeszła a powinna. Do dnia dzisiejszego biorę silny antybiotyk (drugie opakowanie!) i dopiero są małe efekty. Jeśli wszystko mi nie zejdzie z polika konieczny będzie jakiś zabieg rozcinania tego, nie wiem sama, nie chcę się nakręcać i mam nadzieję, że mnie to ominie :( Dodatkowo doszły do tego sprawy organizacyjne tutaj w Niemczech. Muszę się zarejestrować w urzędzie pracy a jeszcze nie wiem jak. Wszystko przede mną. Dzisiaj pokażę Wam kolejny żel pod prysznic od Balea (najlepszy jaki dotąd miałam!), podzielę się z Wami moimi noworocznymi postanowieniami oraz pokażę co nowego ostatnio dostałam/kupiłam :) Zapraszam :)


Żele Balea pokochałam od pierwszego użycia. Są tanie, wydaje, pięknie pachną i zdawają swój egzamin. Jakiś czas temu wyczaiłam żel z olejkiem, nie rzucił mi się wcześniej w oko, gdyż nie stoi on razem ze wszystkimi innymi żelami od Balea na półce. Kosztuje kilkanaście centów więcej, czyli jego cena to około 80 centów. Jak sama nazwa mówi, zawiera po prostu dodatkowo olejek. Przeznaczony do skóry suchej, intensywnie pielęgnujący i nawilżający.


Jak z jego działaniem w praktyce? Dziewczyny, jestem zakochana. Najlepszy ze wszystkich jakie dotąd miałam. Pachnie wręcz cudownie. Mogłabym go wąchać i wąchać. Jest to bardziej słodki zapach. Bardzo fajnie nawilża skórę. Długo utrzymuje się na ciele. Wyczuwam go nawet rano,gdzie kąpię się wieczorem. O ile się nie pobalsamuję. Buteleczka zawiera standardowo 300ml za bardzo fajną cenę. Na pewno wrócę do niego ponownie. Polecam wypróbować :)


Moje noworoczne postanowienia 
1. Moim numerem jeden na liście jest nauka języka niemieckiego. Mimo, że naprawdę brak mi czasu wszystko pogodzić i ogarnąć to jest zdecydowanie najważniejsza rzecz do ogarnięcia przeze mnie w tym roku.
2. Zadbanie bardziej o mój związek. Nie będę się tutaj rozwodziła.
3. Ząbki, ząbki, ząbki. Czeka mnie założenie aparatu na dół i to już w lutym + ostatnie wyrwanie czwórki.
4. Muszę zrzucić parę kilo, przesadziłam ostatnio.
5. Zacznę ćwiczyć, ruszać się, cokolwiek.
6. Zacznę zdrowiej się odżywiać i ograniczę słodycze.
7. Będę częsciej pisała tutaj posty. W miarę możliwości, to nie jest moim priorytetem ani żadnym przymusem.

A u Was jak z postanowieniami? Macie jakieś czy realizujecie te z zeszłego roku? :P


Nowości u mnie 
Przez miesiąc czasu trochę się u mnie nazbierało, dodatkowo były jeszcze święta, także część to po prostu prezenty.


Wszystko od firmy AVON. Wody perfumowane: Perceive, Femme Icon oraz Attraction + perfumowane balsamy do ciała. Jestem zakochana w Attraction. Utrzymuje się niesamowicie długo na ciele oraz ubraniach! Z tyłu schowała się także odżywka do włosów.


Odżywka do włosów od Avon na drugiej fotce, pomieszało mi się. Dalej nowość od Balea. Pasta oczyszczająca od ziaji (kolejna tuba), pasta do zębów od ziaji (najlepsza), Acnosan (na różne syfki), maseczki oczyszczające.


Tutaj również sporo od Avon. Cienie do powiek, kuleczki brązujące, zestaw do stylizacji brwi oraz eyliener w pisaku. Masakry od Avon oraz Rimmela. Korektor pod oczy od wibo. Zapomniałabym o podkladzie od Rimmela stay matte.


Na końcu super przepiśnik oraz foremki na babeczki. I nie miałam gdzie wcisnąć kremu z Himmalaya.

Uff. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam dzisiaj, bo trochę się tego nazbierało. Powolutku wszystko co nowe będę użytkowała i oczywiście czekajcie na recenzję. A może któraś z Was miała te kosmetyki? Chętnie poznam Waszą opinię :) Do następnego. Trzymajcie się cieplutko :)

26 komentarzy:

  1. Kochana przede wszystkim życzę aby wszystko przeszło z opuchlizną, miałam podobną sytuacje i wiem jak to jest, jednak u mnie na całe szczęście odbyło się bez nacinania. Produkty z Balea uwielbiam, i często do nich wracam. W koszykach widzę dość ciekawe produkty, które chętnie bym przetestowała. Bronzujące kuleczki z Avon uwielbiam :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście większość zeszła, została już znacznie mniejsza opuchlizna ale i tak mnie to dosyć niepokoi. Kuleczki dopiero będę testowała, mam nadzieję, że zdadzą u mnie egzamin :)

      Usuń
  2. Lubię kolorowe żele pod prysznic Balea, wersji z olejkiem nie miałam ;) Mam nadzieję, że wszystkie sprawy z Twoimi zębami dobrze się zakończą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najalepsze wersja ze wszystkim jak dotąd :) dziękuje ślicznie, też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  3. Też mam w planach uczyć się niemieckiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jestem w Niemczech także szkoła, intenywny kurs i lecę z tematem :D

      Usuń
  4. Masakry od Avon hahaha
    Powodzenia w spełnianiu postanowień, szczególnie z zębami.
    Żel początkowo mnie zainteresował, ale jeśli ma słodki zapach to odpada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz się śmiać z maskary od Avon ale lepiej sobie radzi u mnie niż ten Rimmel :D dziękuje bardzo :)

      Usuń
  5. ja jeszcze takiej sytuacji nie miałam :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/khaki-army-green-sweater.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ja mam złe wspomnienia z Avonem... parę lat temu porzuciłam ta markę na zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo osób ma złe zdanie o tej marce, u mnie, jak na razie ich kosmetyki spisują się całkiem w porządku :)

      Usuń
  7. O nic się nie martw będzie dobrze, ja sama teraz leczę zęby.. wyobraź sobie że ząb zdrowy bez tyci grama próchnicy umarł sobie i dostałam zapalenia. Teraz czeka mnie leczenie kanałowe. Zazwyczaj to gdy ząb miał dużą próchnicę a tu nawet mini czarnej kropki nie było.. a reszta plomby do wymiany bo nieszczelne, więc się trochę nachodze. A poszłam tylko dlatego że też trochę spuchlam i spać nie mogłam bo tak mnie bolało..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem się nie martwić. Dziś skończył mi się antybiotyk a coś tam jeszcze minimalnie mi zostało. Boje się, że może mi nie zejść do końca i czeka mnie wtedy wizyta w Polsce. Ooo Matko, współczuję Ci. Ale z dwojga złego wolę leczenie kanałowe niż nacinanie polika. Jestem w trakcie leczenia kanałowego - teraz bezbolesne :)

      Usuń
  8. te pudełeczko z produktami AVON jest pięknie zaaranżowane <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze przyznam, ze nie znam firmy Balea ale zachęciłas mnie do zakupu tego żelu pod prysznic gdy bede gdzies za granica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że gdzieś w internecie również można nabyć ich produkty ;)

      Usuń
  10. nie slyszalam jeszcze o tym zelu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To pudełeczko z avon'u jest przecudowne :) Sama mam wiele kosmetyków z ich firmy i muszę przyznać, że jestem zachwycona. :)
    Obserwuję kochana :)
    Zapraszam : diamentoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałabym założyć aparat ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie te żele :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/04/white-dress-jeans-bomber.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam firmę Balea a żele są genialne..zwłaszcza ich zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Ci że wyglądem przyciąga :) Jednak nigdy jeszcze nie używałam :)

    www.wkrotkichzdaniach.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kochana, mi właśnie rośnie ósemka i powiem, ze się trochę tym przeraziłam bo sama nie bardzo wiem, co mogę z nią zrobić.. niby tylko rośnie, a z drugiej strony zostałam uprzedzona, że nie mam w szczęce miejsca na kolejnego zęba .. :x Żelu nie miałam, ale co raz więcej produktów tej marki mnie zaskakuje i widzę same dobre opinie - to jakiś znak? :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.