wtorek, 22 listopada 2016

Nowe gadżety do kuchni oraz kilka drobiazgów kosmetycznych czyli moje ostatnie zakupy

Cześć Misie! Jak u Was? Znowu zaniedbałam trochę bloga, wiem. Ale powiem Wam szczerze, że nie sądziłam, iż będę miała tyle pracy przy tym kursie języka. Wcześniej słowo intensywny nie zwróciło mojej uwagi, teraz je dostrzegam. Przychodzę do domu koło 13 ale zazwyczaj pierwsze co muszę wziąć się za sprzątanie lub chociaż ogarnięcie. Później robi mi się nagle 15 i czas wziąć się za obiad. Potem mój Mąż wraca z pracy, gadka szmatka, tv, w przelocie odrabiam prace domowe i tak co dzień. Stwierdziłam, że po prostu nie ma sensu się Wam za każdym razem tłumaczyć, obiecuje to już ostatni raz! Informuję Was, że notki będą pojawiać się po prostu rzadziej niż co 2 dzień :) Ufff. Koniec marudzenia i wszystkiego innego niezwiązanego z blogiem. Dzisiaj bardzo luźna notka a mianowicie gadżety do kuchni i kilka kosmetyków, którymi chcę się pochwalić :) Zapraszam dalej :)


Zacznę od spraw kosmetycznych. Wybrałam się wczoraj do drogerii DM po kursie. W sumie tylko po dezodorant ale nie mogłam przejść obojętnie obok produktów Balea. W moim koszyku wylądowało mydło do rąk Pitaya & Kokos (uzupełnienie do dozownika) za 0,55 centa oraz żel pod prysznic z olejkiem za 0,95 centa. Jest cudowny, musiałam go od razu użyć. Niedługo będzie jego recenzja :) No i oczywiście dezodorant z Garniera (1,45 euro)  z którym się nie rozstaje. Zastanawiałam się nad czymś od Balea ale pomyślałam, że spytam najpierw Was o opinię. Miałyście kiedyś jakiś dezodorant od nich? Bardzo zależy mi na jakiejś sensownej opinii :)


Idę zadowolona do kasy z moimi produktami i pakuje rzeczy do reklamówki. Oczywiście nie zdążyłam spakować wszystkiego przez zapłatą więc płace, kładę portfel tam gdzie spadają wszystkie zakupy nie wiem jak to się nazywa :D, i wracam z powrotem do pakowania zanim Pani wyda mi resztę żeby jak najszybciej zrobić miejsce następnym klientom. Tak się zakręciłam dziewczyny, że zostawiłam tam ten portfel! Zorientowałam się dopiero w Kiku. Opanowała mnie totalna panika, miałam tam wszystko: dowód, prawo jazdy, bilet miesięczny i około 50 euro! Wybiegłam dosłownie z Kika i wróciłam do drogerii, Bogu dzięki na kasie siedziała ta sama babeczka. Jakimś cudem udało mi się z nią dogadać i wydukać, że szukam portfela :D Na szczęście nikt go nie ukradł i czekał na mnie na zapleczu ale stres niesamowity :) Nawet nie chce myśleć co by było gdyby ktoś inny go wziął lub Pani na kasie była niemiła i sobie go zawłaszczyła. Dodam, że nic nie zginęło, wszystkie pieniądze były. Wierze jeszcze w ludzi!! :)


Po całej tej akcji musiałam wyluzować i wróciłam do Kika. Szukałam klamereczek do zapięcia właśnie takich otwartych opakowań kawy i znalazłam jak widać na zdjęciu. W paczce były 4 sztuki, kosztowały 1,60 euro. W domu zorientowałam się dopiero, że z tyłu mają magnes :)



Cappuccino to również mój nowy nabytek. Zapomniałam, że w ogóle takowe istnieje ale jak zobaczyłam w sklepie musiałam je mieć! :) Idealne na długie wieczory pod kocem z książką w ręce :) Cena lekko ponad 3 euro.


Szkoda, ze wcześniej nie zauważyłam magnesu na tyłach klamereczek bo nie kupowałabym już dodatkowo tych małych magnesików :) Ale stwierdziłam, że w takim wypadku klamerki będą robiły za spinacze a magnesy wylądują na lodówce :) W paczce 4 sztuki, 4 kolory za jedyne 1 euro!




Okej ostatnim już produktem jaki kupiłam jest sznurek w brązowym kolorze. Kupiłam go z zamysłem zawieszenia drewnianych serduszek ale na pewno znajdzie zastosowanie w wielu rzeczach np. przy pakowaniu prezentów :) 100m = 1 euro :)



Na koniec chciałabym jeszcze Wam wszystkim podziękować za to, że tu jesteście. Nie sądziłam, że uzbiera Was się aż tyle. Niedawno wybiła 9 z przodu obserwujących - dziękuje Kochani :) Bardzo proszę napiszcie jeśli miałyście do czynienia z dezodorantami od Balea są dużo tańsze i jestem ich ciekawa i waszych opinii. Jak podobają Wam się moje mini zakupy? Co ostatnio sobie kupiłyście na poprawę humoru? :) Miłego popołudnia :)

42 komentarze:

  1. Wygląda jak sznurek jutowy! A ten jest dosłownie do wszystkiego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no może to nawet jest i taki właśnie sznureczek :D

      Usuń
  2. Szkoda, że u mnie w mieście nie mam Kika. Super są te klamerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no naprawdę w kiku jest dużo fajnych i tanich rzeczy :) dzięki :P

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. ja już je pokochałam a miałam dopiero kilka :P

      Usuń
  4. Bardzo fajne zakupy! Klamerki wyglądają uroczo i dzięki magnesom są niezwykle uniwersalne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki śliczne! Dokładnie, zawsze mogę je wykorzystać na dwa sposoby :)

      Usuń
  5. Też chcę cappuccino z Milki ;D
    Dezodorantów Balea nie znam

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha jakie szczęście że ten portfel nie został w innym miejscu ;D na poprawę humoru - zawsze czekolada. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załamałabym się chyba :D musiałam wyluzować :P

      Usuń
  7. MMM wypiłabym taka kawę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Te wszytskie produkty sa po prostu swietne. Bardzo chciałabym je wypróbować!

    / Zapraszam na mój blog / - Odwiedzam każdy blog zostawiony w komentarzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą! :) dzięki wielkie :)

      Usuń
  9. Bardzo przydatne rzeczy :D


    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście przecież kobiecie przyda się wszystko :D

      Usuń
  10. oo widzę dobrą kawę z milki <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kopa nie daje ale delektować się nią można bez końca :D

      Usuń
  11. Narobiłaś mi ochoty na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta Milka bardziej smakuje jak gorąca czekolada i tak ją traktuję :P

      Usuń
  12. Zakup bardzo udane :) Ładne te klamerki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) no jak je zobaczyłam to musiałam je kupić :D

      Usuń
  13. Dobrze, że udało Ci się odzyskać portfel :) Kosmetyków Balea nigdy nie używałam, nie wiem gdzie można je w Polsce kupić stacjonarnie. Fajne jest to metalowe serduszko a te klamerki są przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogu dzięki, nie wiem co bym zrobiła gdyby zginął.. :( Ja dopiero zaczęłam przygodę z Baleą, chyba stacjonarnie w Polsce ich niestety nie ma :( a metalowe serduszko z Pepco :)

      Usuń
  14. Fajne te magnesy, też ich nigdy nie widziałam, jednak czas się chyba zaopatrzeć w takie, nie dość, że są praktyczne to jeszcze ładnie wygladają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz ile ja czasu szukałam jakichkolwiek magnesów w DE haha :D ale mam i są cudowne <3

      Usuń
  15. ja właśnie kończę swój ostatni żel balea i bardzo ubolewam nad tym faktem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam połowę i musiałam już kupić kolejny gdyby się miał przypadkiem skończyć haha :D musisz zrobić zapas :P

      Usuń
  16. mega ciekawe produkty :):*
    zaobserwuj mój blog, odwdzięcze sie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne te magnesiki na lodówkę 😊

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.