piątek, 29 lipca 2016

Napój Arizona

Cześć Misiaczki! Dzisiaj dzień zaczynam wyjątkowo od śniadania przed laptopem i notki dla Was. A to dlatego, że to już dziś nadszedł piątek, TEN piątek. Mamy dzisiaj gości i to do tego moją najlepszą przyjaciółkę! Po miesiącu nie widzenia się z nią (ponad) jestem podekscytowana. Tyle mamy do obgadania! Z tego też tytułu muszę posprzątać trochę mieszkanie no i coś przygotować do jedzonka na wieczór dla nas. Zostają u nas do niedzieli rana a ja wraz z nimi jadę do Polski. Tak więc czeka mnie dziś jeszcze pakowanie, wiecie jak to jest jak są goście.. najlepiej pakować się samemu, żeby niczego nie zapomnieć. No i powiem Wam, że tak się już zadomowiłam w Niemczech, że tak mi szkoda zostawiać tutaj tego mieszkania i mojego Misia. Wiem, że wrócę za trzy tygodnie ale to dość sporo.  Okazało się jeszcze, że szkołę językową zaczynam dopiero pod koniec września. Trochę mi się to nie podoba, bo to kolejny miesiąc w domu .No dobra koniec smęcenia. Z racji tego, że w weekend mam gości posta żadnego nie będzie. Myślę, że jak już będę w Polsce znajdę czas na posty tutaj. Nie będą one tak często jak dotychczas, bo pewnie będę miała mniej czasu ale będę się starała znaleźć go jak najwięcej. Trochę długi wstęp dzisiaj ale chciałam Was poinformować o tych sprawach. A dzisiaj.. Napoje Arizona.


Generalnie jest kilka rodzai tej oto herbatki ale z chłopakiem zdecydowaliśmy się na dwa rodzaje - na drogę powrotną z zakupów. Jako, że nigdy nie piłam tego napoju, a wiele słyszałam i widziałam, od razu mi wpadły w oko. Ja zdecydowałam się na wersję cytrynową (po lewej) a mój miś na kowbojski koktajl (po prawej). Na początku miałam chwilę zwątpienia, bo cholernie kusiła mnie butelka Green Tea with Honey  (na pewno ją kojarzycie, ta najładniejsza ze wszystkich) ale Bogu dzięki się opanowałam i nie żałuję, bo od razu po powrocie wstukałam w google i okazało się z recenzji, że smakuje jak zwykła herbata a miodu nawet nie czuć. 


Zacznę więc od mojego wyboru herbaty cytrynowej. Postawiłam na klasykę no i oczywiście butelkę. Była w miarę w moim guście z zewnątrz jak i w środku i tak oto wylądowała w moich rękach. Opakowanie bardzo na plus oczywiście. Fajna poręczna butelka, do ponownego odtworzenia. Tak, tutaj w Niemczech wszystkie butelki plastikowe zbieramy. Potem idziemy z nimi do sklepu, wrzucamy do takiego automatu, który je gniecie i za sztukę dostajemy kilkadziesiąt centów, dokładnie Wam nie powiem. Te pieniądze możemy po prostu wziąć lub zrobić zakupy za tą kwotę lub sobie odjąć tą kwotę od zakupów. Mieszkałam w małym miasteczku w Polsce ale w większych też może już tak jest i u Nas. Nie wiem. Ale bardzo fajna opcja. Wracając do tematu.. smak. Ogólnie lubię herbatę z cytryną na zimno i mi smakuje choć znacznie lepsza od tej jest Nestea. Szkoda, że nie
ma takich cudownych opakowań bo byłby to ideał. 


Napój również kolor ma taki sam jak herbata z cytryną. Jeśli chodzi o cenę, my w Niemczech za butelkę 500ml, zapłaciliśmy 90 centów lub euro, więc cena tutaj bardzo przyjemna. Jednak patrząc na polskie ceny tego produktu trochę się przerażam, bo dochodzą nawet do około 6zł. Zależy gdzie i czy promocja czy nie. 6zł ten napój nie jest warty, wierzcie mi. Jedyny bajer to butelka i nic więcej. Jeśli chodzi o skład, prezentuje się to tak: 


W Polsce nabyć go można w Tesco na pewno, sezonowo w Biedronce, Fresh Markecie i Żabce. Oczywiście dostępny jest też w sklepach internetowych ale jak na moje oko nie opłaca się to, gdyż przesyłka jest droższa od samego napoju. Chyba, że chcecie zamawiać hurtem :) 


Ten napój już nie smakuje jak herbata. Smakuje po prostu jak sok wieloowocowy z naciskiem na arbuz. Czuć arbuza w napoju dość intensywnie. Jeśli jesteście fanami arbuzowego tymbarka na pewno Wam zasmakuje. Oprócz arbuza, tak jak widać na opakowaniu, jeszcze mamy kiwi i gruszkę. Smak bardziej w stylu mojego Ukochanego choć jest dla mnie do wypicia to wow nie ma. 


Napój oczywiście w kolorze lekko różowym za sprawą arbuza. No i również dorzucam Wam skład. 


Podsumowując powiem tak, napój jest spoko fajny, idealny na upalne dni. Jeszcze lepszy smakuje schłodzony wg mojego gustu. I najlepiej z lodem. Natomiast są o wiele lepsze od niego i nie ma tutaj żadnego zachwytu. No chyba, że mówimy o butelce. W nich jestem zakochana!

A Wy jakie macie zdanie na temat tych napoi? Piłyście? Smakują Wam czy nie? Odpowiedzi w komentarzach żabki jak zawsze :) 

Apropo komentarzy.. dziękuje Wam z całego serca z taką aktywność pod ostatnim postem! Zaskakujecie mnie tak wielkim odzewem i motywujecie. Dziękuje bardzo każdej z osobna i życzę Wam udanego weekendu! 

22 komentarze:

  1. Napój dobry, ale bez rewelacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. piłam go już rok temu i chciałabym go jeszcze ale niestety u mnie w mieście nigdzie nie ma już :C

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie piłam go jeszcze, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie piłam jeszcze tych napojów, ale butelki rzeczywiście mają pięknie! Szkoda tylko, że same w sobie nie zachwycają smakiem, a ich cena jest spora. Chętnie dołączam do obserwatorów bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale kuszące mają butelki :) jak je gdzieś spotkam, chętnie zakupie. Wzajemnie, miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pije tylko wode z cytryną :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szału nie robi, kupiłam raz tą z miodem, więcej jej nie kupiłam, a butelki używam do innych napojów, jedyny plus ;)

    http://m-g-style.blogspot.com/2016/07/moja-maa-wielka-historia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie zostawiłam sobie buteleczkę :P

      Usuń
  8. Mi one jakos nie smakuja. Tylko butelki maja przyciagajace :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami kupuję takie napoje ale generalnie staram się ich unikać bo mają ogromną ilość cyrku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo rzadko sięgam po takie napoje, najlepsza woda z cytryną i lodem jak dla mnie :)

      Usuń
  10. Piłam bo udało mi sie dorwać na promocji ale powiem szczerze, że te napoje nie są szałowe i na pewno nie zakupiłabym go w standardowej cenie czyli za 6zł xD
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena nie zachęca ale zawartość również nie :)

      Usuń
  11. Napój smakował mi, jednak nie warty swojej ceny. Zwykła zimna herbata jak ice tea, ale każdemu co innego smakuję ;D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :) Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również wiele słyszałam o tych napojach, a gdy zdarza się okazja by je kupić, zapominam o tym, że zawsze chciałam to spróbować.... :( Idę dołączyć do grona obserwatorów!!

    Pozdrawiam, typoweblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam jak jakoś ponad rok temu była taka "moda" na niego haha. Wszyscy ją mieli, ja czasami sobie chętnie wypijam :))

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne pznokcie! :) http://julladde.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Piłam tylko popularne smaki, tych w ogóle nie znam. Zresztą szał po nich już opadł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam ten napój, naprawdę mój ulubieniec, tylko czasami cena go mnie przeraża :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam te napoje, bardzo mi smakują :3 Pamiętam jak rok temu był straaszny szał na nie, teraz trochę o nich ucichło
    Będzie mi miło jeśli wpadniesz do mnie lifebypaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.